Czy anty pedagogika jest anty wy chowaniem?

Etymologia słowa „wychowanie” (educo – prowadzę, wprowa­dzam) wskazuje, że polega ono na prowadzeniu wychowanka przez wychowawcę. W latach 70. naszego wieku zakwestionowano znaczenie podstawowe słowa educare. Zaczęto akcentować sponta­niczność dziecka, jego potrzeby i prawo do decydowania o sobie. Zaczęły się rodzić wizje „społeczeństwa bez szkół”. W pedagogice pojawiły się kierunki negujące wartość instytucji wychowującej i wychowawców. Sposób takiego myślenia nazywa się „antypedagogiką”.

Antypedagogika – ruch, który narodził się około 1970 r. w USA, a w 1975 r. w RFN. Nazwa tego ruchu została po raz pierwszy użyta przez zachodnioniemieckiego profesora Heinricha Kupffera w 1974 r. Opublikował on wówczas artykuł pt. Antypsychiatria a antypedagogika. Według autora należy całkowicie odrzucić zamiar dorosłych wychowywania dzieci i młodzieży, gdyż u ich podstaw leży ideologia wpływu wychowawczego, utrzymująca struktury władzy: góra – dół, zwycięzca – pokonany. To jednak nie H. Kupffer wprowadził nazwę antypedagogika do powszechnego i naukowego obiegu, lecz Ekkehart von Braunmuhl wydając w 1975 r. swoją książkę pt. Antypedagogika, zawierającą totalną krytykę dotychczasowego systemu wychowania. Punktem wyjścia i celem Braunmuhla było odrzucenie dotychczaso­wego, pedagogicznego myślenia o potrzebie wychowywania innych. Uważa on, że nie wolno dorosłym ignorować wolności dzieci i młodzieży do decydowania o tym, jakie cechy chcą w sobie rozwi­nąć, bez względu na to, czy są one dobre czy nie (brak oceny moralnej). Braunmuhl twierdzi, że „niemowlę posiada zdolność postrzegania i komunikacji i od samego początku potrafi stanowić o sobie” (cyt. za Hubertus von Schoenebeck, Antypedagogika, 1994, s. 7). Według twórców tzw. antypedagogiki – wychowanie powinno mieć charakter wyłącznie spontaniczny i samoistny, bowiem wszelka dyscyplina jest szkodliwa. Antypedagogika w swoich założeniach przeciwstawia się pedagogicznej koncepcji człowieka jako istoty wychowywanej, twierdząc, że jest ona wyrazem patriarchalnych form życia społecznego i dyktatury dorosłych. Antypedagodzy twierdzą, że nie można pogodzić idei kształtowania czyjejś osobowości, formowa­nia jej przez innych z ideą tolerancji, zaufania i wolności. Więc zamiast doskonalić wychowawcze oddziaływanie na osobowość uczniów, wystarczy stworzyć im optymalne warunki do autonomicz­nego i bezstresowego uczenia się, samostanowienia o sobie, a rezultaty pojawią się same. Według tych autorów powinna zostać zniesiona odpowiedzialność dorosłych za dzieci i zastąpiona odpowie­dzialnością każdego za siebie. Zamiast wychowywać należy wspierać, a podstawowym warunkiem wspierania jest jego dobrowolność. Antypedagogika w swej skrajnej postaci występuje zdecydowanie przeciwko obowiązkowi szkolnemu a także przeciw programom nauczania. Reasumując, można więc powiedzieć, że według antypeda­gogiki:

-    człowiek nie musi i nie powinien być wychowywany przez innych,

-     człowiek jest już od urodzenia w 100% istotą autonomiczną odpowiedzialną za samą siebie i samostanowiącą,

-     od urodzenia dziecka należy rozpoznawać, odczuwać i doz­nawać to, co jest dla niego dobre,

-     dziecko potrafi i może samostanowić o swojej edukacji,

-    dziecko winno być istotą równoprawną dorosłym.

Antypedagogika jest wyrazem rozumowego podejścia do

człowieka i jego natury. Zamiast tego proponuje podejście – „przeżyciowe i wolnościowe”.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.